Humory - ROD im. B. Chrobrego w Stargardzie

Przejdź do treści

Humory:



Chwila rozrywki, czyli
Humor ogrodniczy:


Urlop na RODOS:
W pracy koledzy witają Jana, który wraca do pracy po miesięcznym urlopie. - Witaj Janie, ale Ty jesteś opalony po tym urlopie, gdzie byłeś?... - Cały miesiąc na RODOS! - Sam? - Nie z całą rodzinką. - O, o, o, o, to musiało Cię drodo kosztować, chyba pożyczkę brałeś? Ależ NIE!!! RODOS - to przecież Rodzinne Ogrody Działkowe Ogrodzone Siatką!!!
Dwa ule:
Działkowiec pyta sąsiada, który ma swoją trzy działki dalej: - Co tam wczoraj za święto mieliście, tak głośno było i wszyscy jakoś dziwnie tańczyliście? - Nie było żadnego święta, tylko dziadek potknął się i przewrócił dwa ule.
Dzwoni:
Starszy działkowiec do lekarza: Panie doktorze, co mam robić, gdy jestem na działce i pielę grządki, to ciągle dzwoni mi w uszach? - Jak to co? Zwyczajnie odebrać...
Kłótnie:
Na  działkach: sąsiad pyta, sąsiada: Dlaczego kłóci się pan zawsze z żoną, na działce? - Bo ona nie znosi awantur w domu.
To ja:
Siedzi trzech działkowców na działce i piją piwo. W pewnej chwili jeden z nich mówi już masz autobus do domu i wszyscy chwiejnym biegiem lecą na przystanek autobusowy. Ale autobus już powoli ruszał, wskoczył jeden, wskoczył drugi, a trzeci nie zdążył. Podchodzi do niego przechodzień i mówi: Co, nie zdążyło się??? - Tak, tylko, że to ja miałem jechać, a oni mnie odprowadzali.
Obiecanka:
Na ślubnym kobiercu stanęła młoda para, oboje poznali się na RODOS (działkach). Po ślubie pan młody mówi do swojej żony: - Obiecuję Ci że będziesz ze mną szczęśliwa jak w raju. - Co - naga i bosa???
Problemy:
Spotykają się 2 małżeństwa na działkach i omawiają swoje problemy z dziećmi. - Źle mieć synów - mówi jedna z matek. - Biorą ich do wojska. - Gorzej jest z córkami - mówi ojciec. - Wojsko samo do nich przychodzi.
Twój:
Działkowiec pochwalił się prezesowi działek, że znalazł na alejce ROD'os ładny pierścionek. - To dlaczego nie przyniósł pan go do Zarządu - byśmy poszukali właściciela? - Bo było na nim napisane: "Na zawsze twój".
Krew:
Młoda żona ogrodnika woła z groźną miną do późno wracającego męża ze służby: - Na twarzy masz szminkę!!! - To krew. Potrącił mnie autobus. - No to twoje szczęście...
Dieta:
Pewien ogrodnik po świętach wielkanocnych stwierdził, że zbyt przytył, więc udał się do lekarza. Ten zalecił mu dietę, która składała się z suchego pieczywa, owoców i warzyw. - Dobrze panie doktorze, ale przed czy po jedzeniu?
Młoda żona ogroddnika woła z groźną miną do późno wracającego męża ze służby: - Na twarzy masz szminkę!!! - To krew. Potrącił mnie autobus. - To twoje szczęście.
Przyjemność:
Po ceremonii ślubnej młoda para, oboje działkowcy z ROD'os opuszczają kościół. Zaczyna padać ulewny deszcz. - Masz ci los - woła pan młody - następna przyjemność!
Kobiety:
Młody działkowiec pyta sędziwego sąsiada na działce: Jakie kobiety najczęściej dotrzymują wierności, blondynki, szatynki, brunetki czy rude? - pyta młody działkowiec zaufanego sąsiada. - Siwe, siwe mój przyjacielu!
Woda:
W bardzo upalne popołudnie ogrodnik prosi trzyletniego wnusia o szklankę wody. Wnuk wraca i przynosi tylko pół szklanki . Ogrodnik wodę wypił i pyta: - Jasiu, dlaczego nie przyniosłeś całej szklanki wody? - Jestem za mały do kranu nie sięgam, a w misce mojego pieska więcej wody nie było!!!
Działka:
Znajomy Janka odwiedza bardzo zaniedbaną działkę w ogródkach działkowych. - Nic na tej ziemi Ci nie rośnie? - A no widzisz - nic - wzdycha Jan.
- A jakbyś tak posadził pomidory, ogórki, nasadzić drzewek???  
- Aaa... jakby posadzić, to by pewnie urosło. :)
Wiosna:
Pani na lekcji biologii pyta Adasia: - Co twoja mama sieje w ogródku? - O, o, o... Sieje zamęt.
Przepiłem wagon:
 
W Stargardzie na bocznicy opodal działek odstawiony był wagon ze spirytusem. - Wagon został skradziony. Policja dotarła po śladach na działkę, do zalanego w trupa Kowalskiego i pyta się go? - Gdzie jest wagon? - Sprzedałem. - A co zrobiłeś z pieniędzmi? - Przepiłem...
Prysznic:
 
Za altanką na działce małżeństwo miało kabinę prysznicową. Po pracy prosto na działkę wrócił mąż - policjant. Po chwili żona pyta męża, policjanta: - Wziąłeś prysznic? - No tak! Ile razy coś zginie, zawsze jest na mnie!
Tato:
 
Na działce tato leży na leżaku i nic nie robi. Podchodzi synek i pyta: - Tato, od czego masz taki duży brzuch, od piwa?! Tato odpowiada: - Nie, synku, dla piwa...
© Copyright 2022 - ROD im. B. Chrobrego w Stargardzie. - Wszelkie prawa zastrzeżone. - /TADEUSZPL/

Wróć do spisu treści